Etykiety

piątek, 19 września 2014

Przeziębienie nie przeszkadza wenie:)

Witam wszystkich serdecznie!
Za oknem słońce i prawdziwa, złota jesień, a w moim Kąciku piętrzy się sterta chusteczek. Dopadło mnie przeziębienie, ale nie będę się o tym rozpisywać, każdy wie, jak to jest.
Dzisiaj wyjątkowo pokażę dwie rzeczy razem. Uszyłam królika Maileg i tildową anielicę niemal równocześnie, niech więc pozują razem.
Króliczek tym razem fioletowo - zielony. Dla ożywienia całości spódniczkę ozdobiłam pomarańczową wstążeczką.


Anielica z kolei ma wyjątkową spódniczkę - aż trzywarstwową. Tak wyszło, w zasadzie nigdy nie wiem, jaki będzie efekt końcowy.

Tym razem blondynka, fryzura standardowo małosowiasta:)


I razem:


Na dzisiaj tyle wystarczy!
Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Następnym razem pokażę jesienne nowości Kącika.
Pozdrawiam
Mała Sowa Przeziębiona

poniedziałek, 15 września 2014

Girlanda serduszkowa - wyzwaniowa!

Witam wszystkich serdecznie!
Moja kochana Ewelinka namówiła mnie do wzięcia udziału w pewnym wyzwaniu. Tematem jest girlanda - wszelkie jej interpretacje. 
Uszyć girlandę to dla mnie nic trudnego - wyciąć parę trójkątów, przeszyć, zaszyć i jest! W dodatku trójkątne proporczyki są bardzo efektowną dekoracją wnętrza. No, ale ja jestem taką Małą Sową, która zawsze idzie w lewo, gdy inni idą w prawo:) Jednym słowem, muszę zrobić coś po swojemu, coś innego, małosowiastego:)
Trójkąty postanowiłam zastąpić małymi tildowymi serduszkami (wiecie, że je uwielbiam). Ale problem w tym, że postanowiłam potraktować to wyzwanie zupełnie serio - jako wyzwanie dla samej siebie. Uszyć parę serduszek to żaden problem...
I wreszcie olśnienie!
Mój wzrok padł na wiklinowy koszyk, w którym przechowuję wszystkie tkaninowe ścinki. Podczas szycia zostaje ich dużo, a ja nie lubię marnotrawstwa. Zbieram je skrzętnie i często ponownie wykorzystuję.
Postanowiłam z tych właśnie skrawków uszyć serduszka...

  
Zawieszone prezentują się tak:


Mają jeszcze jedną zaletę: kiedy się znudzą, można odwrócić girlandę i ... mamy nowy zestaw kolorów!
Cieszę się, że wykorzystałam ścinki  - jest oryginalnie, ekologicznie i ładnie!
W ogrodzie mogłaby wyglądać tak:
 
Tę girlandę zgłaszam na wyzwanie w Art - Piaskownicy 


Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze.
Wasza Mała Sowa Wyzwaniowa:)

niedziela, 7 września 2014

Tildowe zajączki w kropeczki i łączki

Witam wszystkich serdecznie!
Kochani, zauważyłam, że Obserwatorów przybywa... bardzo mnie to cieszy!
Mój Kącik powoli przygotowuje się do jesiennego sezonu - powstają nowe prace, ale jeszcze nie czas na ich prezentację. Wszystko w swoim czasie:)

Dzisiaj trzy króliki Tilda, duże, 40 cm.

Pierwsza panna otrzymała sukienkę w różową łączkę. Do tego mały toczek na głowie - pełna elegancja:)


Natomiast ciałko drugiej uszyłam z materiału w drobne kropeczki, takie niby - piegi. Bardzo lubię ten efekt, tym bardziej, że sukienka uszyta została z jednolitej tkaniny.

Sukienki proste, bo szycie ubrań nigdy nie będzie moją mocną stroną. W dodatku tildowe zające nie są tak smukłe jak anielice, lepiej ukryć mankamenty figury:)
Czas na kawalera:

I wszyscy razem:
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłej niedzieli
Wasza Mała Sowa Zającowa:)

poniedziałek, 1 września 2014

Tildowo - folkowo

Witam Was Kochani!
Dziękuję za odwiedziny i liczne komentarze. Cieszę się, że tak spodobała się Wam moja ostatnia bajeczka:) Pomysłów mi nie brakuje i zobaczycie jeszcze wiele nowych wcieleń Mijaków.
A dzisiaj kolejna nowość! 
Mieszkam w górach już od dłuższego czasu. Stwierdziłam, że najwyższy czas wprowadzić folkowe klimaty do moich prac. Wybór padł oczywiście na Mijaki:) Przedstawiam Mijaki - Górale:




Ale na tym nie koniec. Kto powiedział, że nie można przerobić innych, skandynawskich Tild na rodzime klimaty?:)
Przedstawiam pierwsze góralskie anielice!


 






Anielice są jak najbardziej anielskie, ale nie zapominajcie, że mimo wszystko to góralki... Oj, lepiej nie zadzierać! To nie chłodna Skandynawia, to gorąca, góralska krew!:)

 Pozdrawiam serdecznie
Mała Sowa Folkowa:)