środa, 17 lipca 2013

Pomidorowa smaczna i zdrowa!

Hasło rodem z PRL-u, prawda? :) 
Ale dziś bohaterami są pomidorki. Powstało ich niewiele, zaledwie szesnaście sztuk, bo tylko tyle miałam czerwonego polarku, z którego w zimie uszyłam czapkę i worek Mikołajowi.
Teraz będę powoli pokazywać, co ostatnio uszyłam, a jest tego trochę:)




 Kobiałkę na truskawki pomalował Mężuszek, ja obszyłam.





Myślę, że zupę lepiej ugotować z  prawdziwych pomidorów, moje nadają się do dekoracji.























Na końcu chciałam podziękować za wyróżnienia od aNy i Ewelinki. Dziękuję dziewczyny, fajnie tu być z wami. 
Ps. Sorrki, że Was nie podlinkowałam, ale Mały Puchacz płacze:)

4 komentarze:

  1. Chylę czoła, to jest... to jest... fantastyczne!
    A jakie zdjęcia!! Wielkie ŁAŁ :*

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak Magdo!!!zgadzam się bo zdjęcia robią ogromne wrażenie!!!
    pomidorki świetne:)

    ps.u mnie masz Sówko odpowiedź na 7 faktów:)tylko plizzz bądź wyrozumiała:D

    OdpowiedzUsuń
  3. pomidorki super...niezły przecierek byłby z tak dojrzałych owocków ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że się Wam podobają, a zdjęcia powstają w pocie czoła:)

    OdpowiedzUsuń