wtorek, 17 września 2013

Chusteczniki na apsiki

Jesień bezapelacyjnie objęła we władanie wrzesień, w zasadzie od pierwszych dni. Lubię taką prawdziwą, tzw. złotą polską, choć rzadko taka się zdarza. U mnie zaczyna się sezon rozgrzewających, imbirowych herbatek, palenia wieczorami romantycznych latarenek i ... katarów. Niestety ta przykra dolegliwość dopada człowieka podstępnie, znienacka i nie da się jej powstrzymać. Efektem ubocznym, oprócz zatkanego, czerwonego nosa renifera i fatalnego samopoczucia, są piętrzące się chusteczki higieniczne. Żeby choć trochę nie drażniły oka uszyłam chusteczniki, trzy wzory z moich ulubionych materiałów. Osobiście używam tego w kratkę:)

Nie są skomplikowane w kroju, a pudełko wkłada się jedną stroną i zapina na rzep. Od wewnętrznej strony podszyte są ocieplaczem z podszewką.








Truskawka tak na ostatnie wspomnienie lata...

A tak moje Sowy spędziły ostatni, niedzielny poranek:


 Takim to dobrze:)

3 komentarze:

  1. ...niedzielny poranek hmmm... milutko sówkom na tym ślicznym fotelu ;)

    a chusteczniki rewelacyjne!!takie akurat na porę,u nas też katarowo/niestety.

    pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. TA dolegliwość to chyba 2/3 powiatu teraz dopadła, u mnie to samo!!! Chusteczniki reeewelacyjne, piękne i w takich ślicznych pastelowych kolorkach, a ta truskaweczka taka słodziusieńka,hmmm!!!! Pozdrawiam gorąco i zdrówka życzę!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lato się kończy, ale tutaj zapowiada się piękna jesień, z nowymi pomysłami, ze zmianą kolorów na ciepłe, zgaszone... Z niecierpliwością czekam na nowe jej odsłony w Kąciku Małej Sowy :)
    Chusteczniki są R E W E L A C Y J N E!! Mam jeden z nich i jest piękną ozdobą. Doskonały pomysł na to, jak z niezbyt chwalebnego, zwyczajnego przedmiotu (chusteczek) zrobić prawdziwą dekorację mieszkania.

    OdpowiedzUsuń