czwartek, 3 października 2013

Lato dawno minęło, na dynie mnie wzięło...

Jesiennie u mnie... zmiana dekoracji, coraz częściej palę nastrojowe latarenki. Brakowało mi ładnych kabaczków i dyni do dekoracji, więc je sobie uszyłam. Trochę polaru i już!
Wyszło tak po środku, moja własna odmiana: dynie kabaczkopodobne:)   


     
Rozmiary różne





Duża dynia na razie w towarzystwie lampek. Dwie to za dużo, ale nie mogę się zdecydować, bo obie mi się podobają:)


A małe dyńki ozdabiają okno w kuchni (zazdrostka to także moje dzieło:)

Moja ulubiona Kurka KO KO (tak nazwał ją synek)


 I ptaszek Bubek


Ale jesiennie się zrobiło...

7 komentarzy:

  1. Ależ u Ciebie ciepło w te jesienne chłody!!! Dynie przepiękne, a dekoracje takie kolorowe!!!! Śliczne!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. zdecydowanie rozweseliłaś nam tegoroczną jesień :) niestety słoneczko niby świeci ale jednak zimno brrr strasznie!!ale siedząc z kubkiem ciepłej herbatki i zerkając na Twe parapetowe cudaczki od razu cieplej się robi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mała Sówko - jestem zakochana w tej jesieni makowskiej...
    Dynie fantastyczne, prawdziwe dzieła sztuki!! Achh... uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. te dwie lampki nadspodziewanie dobrze pasują u Ciebie :)

      Usuń
  4. Dziękuję za Wasze pochwały i ciepłe słowa- w sam raz na jesienną chandrę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietne dynie :)
    pozdrawiam
    http://tworczelapkiangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczne dyńki, chyba musimy zrobić nalot i zobaczyć je w realu ;)

    OdpowiedzUsuń