wtorek, 5 maja 2015

Kury locury:)

Witam kochani!
Dziękuję za Wasze ostatnie komentarze - widocznie nie było tak źle:) Obiecuję, jak tylko wszystko uszyję, przypnę, domaluję, to z pewnością pokażę raz jeszcze altankę.
Pogoda słoneczna, każdą wolną chwilę poświęcam mojej Małasówce. Szycie zeszło na drugi plan, ale długo tak nie potrafię. Uszyłam więc serię kur - locur.
W zeszłym roku królowały Mijaki - prawdziwa inwazja na komodach, parapetach, nawet do skalniaka przypełzły. A w tym roku kury! Mój M. darzy sentymentem te urocze stworzenia, więc zagościły w naszym mieszkaniu. 


Wykrój nie jest żadną rewelacją - tildowe "Radosne dekoracje". Dziub pomalowany różowym lakierem do paznokci. Dwie kolejne nieco bardziej skomplikowane w szyciu:


Kolejna kura to już inna bajka. Uszyłam ją do mojej kuchni, w której pierwsze skrzypce gra ulubiona ceramika z Bolesławca:)

Kura ta jest bardzo dumna, bo jako jedyna nosi koronę (tak, tak, to nie jest grzebień:) 

Pozuje na stoliku, bo przy okazji chciałam pochwalić się obrusikiem, uszytym przez moją Mamę, jest śliczny.
Tak się rozbolesławcowałam, że mam w planach uszycie innych, biało - niebieskich dekoracji, tym bardziej, iż otrzymałam idealnie pasującą tkaninę. Z pewnością się pochwalę:)
A na koniec, tak z innej beczki, gwiazdkowa girlanda do dziewczęcego pokoju:)



Tyle na dziś, idę łapać kolejne promyki:)
Pozdrawiam Was cieplutko i słonecznie
Mała Sowa
Ps. Locura - po hiszpańsku 'szalona':)

30 komentarzy:

  1. Kurki wyglądają przesympatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne kurki, a królowa jest rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  3. ty jesteś mistrzynią w tym szyciu i ogólne pięknym wykonaniu - a kura z Bolesławiecką porcelaną ? normalnie po babsku mnie doprowadziła do zamyśleń oraz dawnych wspomnień - nie mam już ani kawałka tej porcelany - no nic życie kochana - wszystko można przeżyć ale wspomnienia zostają- dziękuję ci za tak piękny post- buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajowe kury! Super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ Ty masz wyobraźnię do tych nazw- mijaki i locury- hahahhaha- boskie to! Kura z Bolesławca KrÓlUjE!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. kury są super, ale ta kuchenna po prostu rewelacyjna, bardzo ale to bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie wyglądają te kury :)
    Pozdrawiam i piękny obrusik :)\

    OdpowiedzUsuń
  8. Kury bomba a kogut tez będzie;)?

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana Agatko, kurki przesliczne !!!!!
    Pozdrawiam i zycze slonecznego dnia. U nas sie narazie huragan troche uspokoil. Mam nadzieje, ze dzisiaj bedzie ladny dzien.
    Pa
    Gabi

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacyjne kurki. Urzekła mnie ta w niebieskim. Pasuje idealnie do cudnej porcelany i pięknego obrusiku.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale bombowe!!!! Kropeczkowe są obłędne i te z motywem bolesławca! Wszystkie są cudne!

    OdpowiedzUsuń
  12. kurki sympatyczne, ale i tak nie widzę ich w swojej kuchni za to obrusik rewelacja, już go widzę u siebie na stoliku

    OdpowiedzUsuń
  13. Kury cudowne :) Gwiazdki również :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne:) Moją uwagę jednak przykuł ten prześliczny obrusik:) No cudowny... U mnie dziś pada więc na zadne promyki słonka nie ma co czekać:( pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kura w koronie jest obłędna i obrusik pasuje do niej idealnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A widzisz, czyli dobrze obstawiałam pochodzenie słowa locura ;)
    Bolesławicka kura rządzi, bezapelacyjnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Sympatyczne kuraki...
    Pozdrawiam z krainy deszczowców :-)

    A i powiedz mamie, że obrusik wygląda obłędnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie jak zwykle - kurki i obrusik boski ! Pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczne te kurki, a ta filiżankowa no wypas...

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestes Nieesamowita :)) Piekne kurki :))) Jak i Sliczne gwiazdki noo same Slicznosci u Ciebie jak zawsze :)) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. jejku te kury są bajeczne
    jestem Twoją wielką fanką ...wszystkie Twoje prace są piękne i eleganckie . Tak dokładnie i schludnie odszyte ..podziwiam ...i podziwiam bez końca

    OdpowiedzUsuń
  22. Mała Sówko jaki produktywny ten Twój brak czasu :) Kurki są świetne, moja ulubiona to oczywiście ta z koroną, a to ze względu na tą biało-niebieską tkaninę, którą uwielbiam. Również maminy obrusik jest cudny! Girlanda też świetna z tymi guziczkami, buziaki i pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kury wymiatają :) Świetne są :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. świetna jest ta kura w koronie :) Ty to masz pomysły.. super! ;)
    no a ceramika z Bolesławca przepiękna :)
    świetny obrusik uszyła twoja mama, gratuluję zdolności.. nie jest łatwo uszyć obrus na okrągły stoliczek :)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczne! Pomysłowa z Ciebie dziewuszka... Tak wykorzystywać lakier? ?)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wspaniałe jak zawsze dekoracje, a kurki jak będziesz dobrze karmić to może złote jaja zniosą:)))) Cudowności!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ładniutka ta kurka "bolesławiecka". Zajrzyj do mnie na Candy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Piekne kurki ale najbardziej wpadła mi w oko ta bolesławska:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Śliczne kurki. Królewska kurka pasująca do porcelany obłędna :)

    OdpowiedzUsuń