piątek, 27 listopada 2015

Renifery cztery

Witam!
W mojej okolicy lekko poprószyło śniegiem... Od razu zrobiło się bardziej nastrojowo. 
Niech się dzieje, co chce, ja od jutra zaczynam dekorować mieszkanie!
Niech ozdoby świąteczne cieszą moje oczy jak najdłużej.:)

Dzisiaj pokażę tegoroczne renifery. Wykrój ten sam, co w zeszłym roku. Bardzo mi się podoba, tym bardziej, że sama go zaprojektowałam, a przeważnie szyję z gotowych wzorów. Jedyną różnicą są rozmiary.
Możecie porównać sami:


Oczywiście szary jest z zeszłego roku. Większe spodobały mi się jeszcze bardziej, ale ileż silikonu"zjadły" !





Każdy zaopatrzony w uzdeczkę. W razie czego trzeba je jakoś opanować:)



Muszę pochwalić się także moim najnowszym, najcudowniejszym, zimowym patchworkiem. Zaprojektowany przez mnie, wykonany przez moją Mamę. Uwielbiam go, a ponieważ od pierwszej chwili jest w użyciu, na zdjęciach widać zagniecenia:)





Będzie szaro, będzie biało i czerwono:) 
Pozdrawiam Was serdecznie
Wasza Mała Sowa:)


czwartek, 19 listopada 2015

Świąteczne zawieszki

Witam!
Świąteczne zawieszki już gotowe!
W tym roku nie zaskoczę Was niczym nowym - uszyłam serduszka, tildowe, małe i duże. Mniejsze przepikowałam guziczkami.
Powstały takie komplety:



Śnieżynkowa tkanina, nowość w moich zbiorach, oczarowała mnie zupełnie. Nie potrzeba żadnych zdobień, sama w sobie jest piękna!



Duże, tildowe serducha prezentują się równie pięknie:



Nie mogłam nie uszyć cudownych skrzydlatych serduszek. Tym razem wypchałam również skrzydełka, może tak jest lepiej?







Jedyna choinka, która chciała zaprezentować zawieszki:)


Tyle w dzisiejszym poście. Teraz szyję gwiazdki - dla odmiany:)
Pozdrawiam serdecznie
Mała Sowa

poniedziałek, 16 listopada 2015

Zimowy wianek 2015!

Witam!
Kochani moi Obserwatorzy, pozwólcie, że przejdę od razu do sedna posta:)
Dzisiaj prezentuję mój pierwszy zimowy cudawianek! 
Kiedy go uszyłam, byłam bardzo zadowolona... Dzisiaj już trochę mniej, bo zdjęcia wyszły słabo i nie widać jego rzeczywistego uroku:) Wianek jest ładny - musicie mi wierzyć na słowo:)


Projekt jest mój. Baza - szara, pleciona. Pięć małych, białych gwiazdek z zewnętrznymi szwami. Każda przepikowana perełką. Pod każdą gwiazdkę dałam kawałek gazy - bardzo polubiłam ten efekt - potargane, pajęcze niteczki:)


Na dole umieściłam tkaninową etykietkę. Nie jestem do końca przekonana, ale na razie zostanie...







Ciekawa jestem, jak wypadnie na ścianie? Dowiem się niebawem, bo od pierwszego grudnia zaczynam przystrajać moje kąty:)

Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego!
Sowa już zimowa:)

niedziela, 8 listopada 2015

Zimowo!

Witam!
Zgodnie z obietnicą przedstawiam moją pierwszą zimową pracę - anielicę. Oczywiście zimową:)


Zimowe anioły zawsze bardzo podobały mi się u Anielskiej Szpulki 
( Szpuleczka w ogóle jest moim anielicowym guru:).
Tylko ja nie mam doświadczenia w szyciu z polaru, postanowiłam więc zrobić ją według własnego pomysłu. 
Tilda powstała zatem z mojego ulubionego projektu odkryto ramiennego (Tildas Atelier) z niewielkimi modyfikacjami. W sumie jestem zadowolona:)





 Golfik i kozaczki z pewnością ochronią ją przed zimnem:)
 

 Niniejszym sezon zimowy 2015 w Kąciku uważam za otwarty!
Wasza Mała Sowa już zimowa:)

wtorek, 3 listopada 2015

Pożegnanie jesieni

Witam!
Dzisiaj prezentuję ostatnie jesienne prace: dynie. Uszyte zostały jeszcze w sierpniu -  zdobią moje kąty od ponad dwóch miesięcy.
Tegoroczne pękate pampkiny powstały tylko w kolorze naturalnym. Takie ciemnopomarańczowe podobają mi się najbardziej. Zastępują mi z powodzeniem prawdziwe.:)



 
W jesiennej mgle...:)

Myślałam, że w tym sezonie skończyłam z dyniami na dobre. Zobaczyłam jednak piękną, żółtą dynię u Gosi i przekonałam się do tego koloru:

 
Z rozpędu powstało sześć sztuk. Przyznam się jednak, że już nie chciało mi się zszywać łezkowatych kawałków, jak w poprzednich. Poszłam trochę na łatwiznę; uszyte są z jednego kawałka, z zasadzie to raczej małe kabaczki, ale niczego im nie brakuje:)



Żeby było "ciekawiej" trzy ozdobiłam dodatkowo gazą. Bardzo podoba mi się ten efekt: niby jesienna pajęczyna, postrzępiona i delikatna. No i trzeba jakoś zużyć wielki kawał, który kupiłam:)




Na końcu chciałabym pochwalić się wygraną w Candy u KTN Studio. Śliczny jeżyk stoi już na honorowym miejscu, pasuje do mojej różowej latarenki:





Moi mili, w kolejnym poście zaprezentuję Wam moje pierwsze zimowe prace.
Póki co pozdrawiam serdecznie i ...

... niech moc dyni będzie z Wami!!! :):):)

Wasza Sowa Dyniowa Kabaczkowa